Reportaże o władzy, ludziach
i świecie widziane z bliska.
Reportaże o władzy, ludziach i świecie widziane z bliska.
„Kucharze dyktatorów” to pierwszy polski reportaż sprzedany do Hollywood.
Co bulgotało pod pokrywkami, kiedy wybuchały wojny i rozpoczynały się powstania? Jak wyglądają losy świata widziane z perspektywy kuchni? Dlaczego kucharz zna całą prawdę o dyktaturze? Witold Szabłowski przez osiem lat jeździł po świecie, aby odnaleźć prawdziwych kucharzy dyktatorów, wysłuchać ich opowieści – i zanotować przepisy. Spotkał się – i gotował! – z kucharzami aż dziesięciu dyktatorów, od Saddama Husajna po Fidela Castro, od Kim Dzong Ila po Wojciecha Jaruzelskiego i Muammara Kaddafiego.
Książka zdobyła Gourmand World Cookbook Award – czyli kulinarnego Oscara.
Ta książka rzuca zupełnie nowe światło na rzeź wołyńską i na to, co się wydarzyło w 1943 roku. Witold Szabłowski jeździł na Wołyń przez sześć lat, był tam ponad 40 razy. To opowieść o niezwykłym bohaterstwie. O Ukraińcach, którzy – w najstraszniejszym momencie – mieli odwagę zaryzykować życie swoje i swoich bliskich, żeby ratować polskich sąsiadów przed UPA. Tysiące z nich straciły z tego powodu życie.
Dowiesz się z niej, jak, kiedy – i po co – kucharz Stalina uczył kucharza Gorbaczowa śpiewać do drożdżowego ciasta. Jak wokół Czarnobyla, kilka tygodni po katastrofie, zrobiono konkurs na najlepszą stołówkę – i kto go wygrał. Ale przede wszystkim ta książka to opowieść o tym, jak jedzenie może służyć propagandzie. W kraju takim jak Związek Radziecki służył jej każdy kotlet, usmażony i podany w każdej stołówce i restauracji od Kaliningradu po krąg polarny i od Kiszyniowa po Władywostok. Nie przypadkiem Rosją rządzi dziś Władimir Putin, wnuk kucharza Spirydona. O nich obu też w tej książce przeczytacie.
Pierwsza książka Witolda Szabłowskiego o międzynarodowym zasięgu – była bestsellerem na trzech kontynentach, od USA, po Tajwan. Szabłowski przygląda się niedźwiedziom w Bułgarii, które na nowo uczą się wolności, i wędruje po krajach, które wciąż na wolność czekają, oraz tych, które mają jej nadmiar. Objeżdża autostopem ogłaszające niepodległość Kosowo, wozi zdezelowanym peugeotem drżących o życie Fidela Kubańczyków, kłóci się z zakochanymi w Stalinie przewodniczkami po jego muzeum, przemyca samochód na Ukrainę, nocuje na londyńskiej stacji Victoria z bezdomną spod Pabianic. W jego reportażu wszyscy okazujemy się tańczącymi niedźwiedziami, którym wolność przynosi jednocześnie ulgę i ból.
„Kucharze dyktatorów” to pierwszy polski reportaż sprzedany do Hollywood. Co bulgotało pod pokrywkami, kiedy wybuchały wojny i rozpoczynały się powstania? Jak wyglądają losy świata widziane z perspektywy kuchni? Dlaczego kucharz zna całą prawdę o dyktaturze? Witold Szabłowski przez osiem lat jeździł po świecie, aby odnaleźć prawdziwych kucharzy dyktatorów, wysłuchać ich opowieści – i zanotować przepisy. Spotkał się – i gotował! – z kucharzami aż dziesięciu dyktatorów, od Saddama Husajna po Fidela Castro, od Kim Dzong Ila po Wojciecha Jaruzelskiego i Muammara Kaddafiego. Książka zdobyła Gourmand World Cookbook Award – czyli kulinarnego Oscara.
Ta książka rzuca zupełnie nowe światło na rzeź wołyńską i na to, co się wydarzyło w 1943 roku. Witold Szabłowski jeździł na Wołyń przez sześć lat, był tam ponad 40 razy. To opowieść o niezwykłym bohaterstwie. O Ukraińcach, którzy – w najstraszniejszym momencie – mieli odwagę zaryzykować życie swoje i swoich bliskich, żeby ratować polskich sąsiadów przed UPA. Tysiące z nich straciły z tego powodu życie.
Dowiesz się z niej, jak, kiedy – i po co – kucharz Stalina uczył kucharza Gorbaczowa śpiewać do drożdżowego ciasta. Jak wokół Czarnobyla, kilka tygodni po katastrofie, zrobiono konkurs na najlepszą stołówkę – i kto go wygrał. Ale przede wszystkim ta książka to opowieść o tym, jak jedzenie może służyć propagandzie. W kraju takim jak Związek Radziecki służył jej każdy kotlet, usmażony i podany w każdej stołówce i restauracji od Kaliningradu po krąg polarny i od Kiszyniowa po Władywostok. Nie przypadkiem Rosją rządzi dziś Władimir Putin, wnuk kucharza Spirydona. O nich obu też w tej książce przeczytacie.
Pierwsza książka Witolda Szabłowskiego o międzynarodowym zasięgu – była bestsellerem na trzech kontynentach, od USA, po Tajwan. Szabłowski przygląda się niedźwiedziom w Bułgarii, które na nowo uczą się wolności, i wędruje po krajach, które wciąż na wolność czekają, oraz tych, które mają jej nadmiar. Objeżdża autostopem ogłaszające niepodległość Kosowo, wozi zdezelowanym peugeotem drżących o życie Fidela Kubańczyków, kłóci się z zakochanymi w Stalinie przewodniczkami po jego muzeum, przemyca samochód na Ukrainę, nocuje na londyńskiej stacji Victoria z bezdomną spod Pabianic. W jego reportażu wszyscy okazujemy się tańczącymi niedźwiedziami, którym wolność przynosi jednocześnie ulgę i ból.